Menu
Categories
25.10.2020
23 października 2020 Otwock

Niedziela

Moja mała Ojczyzna. Otwock. Sosny i piasek. Domy ukryte wśród zieleni. Zaczarowana dorożka, zaczarowany koń. Wozy z węglem, piece kaflowe i ściany ocieplane igliwiem sosnowym. Zimna woda z kranu, okrągła miednica, szare  mydło Jeleń. Przestronna weranda i kwiaty malowane mrozem.

Teraz ani mrozów ani kwiatów…

Wspomnienia to historia. To korzenie, to siła i moc. Im głębiej sięgamy w przeszłość, tym bardziej opieramy się huraganom losu.

Dlatego zapraszam  Cię w podróż. W sentymentalne wspomnienia i współczesną wizję świata.  W zakamarki duszy, czar marzeń, radość tworzenia, głębię poznania. Patrz, jakbyś widział pierwszy raz.

Odkryj, co mijasz wzrokiem codziennie. Umysł potrzebuje nowych dróg, by tworzyć nowe połączenia neuronów. Idż do pracy inną drogą. Weź rower, pojedź naokoło. Zobaczysz niezauważone.

Zapamiętaj.

Poszukaj na Reymonta ogrodzenia.

A może trafisz jeszcze na Poniatowskiego?

Wytrzymały 80 lat, zimowa sól jest szybsza…

Michał Andriolli, rysownik, malarz, ilustrator, architekt, ojciec stylu Świdermajer, nazwanym wierszem.

Otwock był początkowo letniskiem dla warszawskich możnych, potem uzdrowiskiem dla kuracjuszy. Liczne sanatoria, suchy klimat i bliskość stolicy były atutem rozwijającego się miasta.

Minęło 100 lat. To dla drewnianych willi sędziwy wiek, spieszmy się je kochać, nim w pożarach odejdą.

Co pamiętam? Kobaltowe szyby, podwójne okna, wysokie pokoje,  skrzypiące schody. Dzieciństwo.

Co chcę docenić? Kunszt i finezję stolarzy i architektów.

Czego pragnę dla Miasta? Tradycji, która zachowa klimat i charakter Otwocka.

Wystarczy tak niewiele – wpleść kształty i elementy architektury drewnianej w nasze otoczenie – ogrodzenia, fasady, okna, budynki, bo szczegóły czynią różnicę.

Ciastko Świderskie to klimat Otwocka zaczarowany w kształcie.

Dodaj komentarz
*